MP3

● SŁUCHAJ
Okładka utworu
♫

alternatywny odtwarzacz

0:00 0:00
🔈 🔊
00:00:00 Online: — • Dzisiaj: —

Null to nie 0

NULL

Album: teraz nie, pracuję

NULL


Null to nie 0

To nie hałas z zewnątrz, to coś w środku pęka w tle, Kiedy znowu pytam siebie, czy naprawdę tego chcę. Mówią mi: „Null”, myślą, że to zwykłe zero, Ktoś, kto nie zdążył, kto odpadł przed premierą. Wobec chorych zasad zero litości mam, Zero tolerancji dla fałszu – tak wybrałem sam. Null to nie pustka, Null to czysty start, Żyję na własnych zasadach, nie rozdaję kart. Patrzą na mnie z boku, mówią: „Zmień swój kurs”, A ja co dzień rano czuję w gardle ten sam chłód i puls. Próbuję być sobą, trzymać własny tor, Ale czasem pękam, gdy do drzwi uderza on. Chcę być tym zerem dla nich, które nie ma wad, Choć ten cały w tył mnie ciągle ciągnie zepsuty świat. Więc ocieram twarz, mocno zaciskam pięść, Bo do zmiany swych nawyków wciąż mam ogromną chęć. Nawet jeśli upadnę i stracę na chwilę ster, Wiem dobrze, dokąd idę, bo znam swój własny cel. To nie hałas z zewnątrz, to coś w środku pęka w tle, Kiedy znowu pytam siebie, czy naprawdę tego chcę. To nie wróg z ulicy – to pukanie u mych drzwi, Cichy głos, co w środku siedzi i z mojego celu drwi. Mówią mi: „Null”, myślą, że to zwykłe zero, Ktoś, kto nie zdążył, kto odpadł przed premierą. Wobec chorych zasad zero litości mam, Zero tolerancji dla fałszu – tak wybrałem sam. Null to nie pustka, Null to czysty start, Żyję na własnych zasadach, nie rozdaję kart. Mówią mi: „Null”, myślą, że to zwykłe zero, Ktoś, kto nie zdążył, kto odpadł przed premierą. Telefony dzwonią, czas ucieka przez ich palce, Każdy z nich bez sensu ginie w tej medialnej walce. A ja wolę usiąść w ciszy, wolę spuścić z tonu, Niż oddać im duszę w zamian za kawałek tronu. Nie potrzebuję oklasków, ani ich błyszczących scen, Wolę realny świat, niż karmić się ich snem. I choćby cały ten system próbował zatrzeć mój ślad, Ja wciąż zostaję sobą, mimo moich wszystkich wad. Mówią mi: „Null”, myślą, że to zwykłe zero, Ktoś, kto nie zdążył, kto odpadł przed premierą. Wobec chorych zasad zero litości mam, Zero tolerancji dla fałszu – tak wybrałem sam. Null to nie pustka, Null to czysty start, Żyję na własnych zasadach, nie rozdaję kart. Mówią mi: „Null”, myślą, że to zwykłe zero, Ktoś, kto nie zdążył, kto odpadł przed premierą. Zwykłe zero dla świata, dla siebie – cały świat, Wolny od chorych reguł, opuszczam ten tonący wrak. Niech liczą punkty, niech pędzą w tłum cyfrowy... Ja zostaję sobą. Chcę być nowy.... Mówią mi: „Null”, myślą, że to zwykłe zero, Ktoś, kto nie zdążył, kto odpadł przed premierą. Wobec chorych zasad zero litości mam, Zero tolerancji dla fałszu – tak wybrałem sam. Null to nie pustka, Null to czysty start, Żyję na własnych zasadach, nie rozdaję kart. Mówią mi: „Null”, myślą, że to zwykłe zero, Ktoś, kto nie zdążył, kto odpadł przed premierą. To nie hałas z zewnątrz, to coś w środku pęka w tle, Kiedy znowu pytam siebie, czy naprawdę tego chcę.

Wszystkie utwory — linki

Wszyscy wykonawcy — linki