Złota godzina
Złota godzina
Gdy słońce powoli roztacza swój złoty, leniwy blask,
I miękkie światło rozlewa się cicho na dachy miast.
Zatrzymaj na chwilę ten oddech, porzuć codzienny żar,
Bo oto złota godzina niesie nam piękny dar.
Długie, miękkie cienie muskają nagrzany beton wkoło,
W tej złotej godzinie robi się nam lekko i wesoło.
Złote niebo mieni się w tle jak najpiękniejszy sen,
Zostawiamy za sobą ten szary, wczorajszy dzień.
To jest ta złota godzina, gdy czas na moment staje,
I wszystko dzisiaj wokół siły nowe daje.
Łapiemy głęboki oddech, unosi nas ciepły wiatr,
W tej jednej, pięknej chwili na nowo stwarzamy świat!
Promienie gasną powoli, lecz ciepło wciąż w sercu trwa,
Zasnuwa cicho ulicę spokojna, wieczorna mgła.
Odrzucamy codzienne troski, co dawno straciły moc,
Gdy powoli w te ulice cicho wkracza miękka noc.
To jest ta złota godzina, gdy czas na moment staje,
I wszystko dzisiaj wokół siły nowe daje.
Łapiemy głęboki oddech, unosi nas ciepły wiatr,
W tej jednej, pięknej chwili na nowo stwarzamy świat!
Kroki stają się lżejsze, gdy zniknął już z oczu kurz,
Nie musimy już dłużej uciekać od trudów i burz.
Zostaje tylko uśmiech, na twarzy łagodny blask,
Gdy ta złota godzina uśmiechem obdarza nas!
Gdy patrzę w to złote niebo, czuję, że zniknął strach,
Wszystkie dawne zmartwienia zamieniają się w pył i piach.
Złota godzina bez słów uczy nas kochać ten świat,
I zostawić za sobą ten cały szum pełen wad.
To jest ta złota godzina, gdy czas na moment staje,
I wszystko dzisiaj wokół siły nowe daje.
Łapiemy głęboki oddech, unosi nas ciepły wiatr,
W tej jednej, pięknej chwili na nowo stwarzamy świat!
Słońce schodzi za horyzont, kładzie się powoli cień,
Złota chwila gaśnie cicho, kończąc ten wspaniały dzień.
Wszystkie utwory — linki
Wszyscy wykonawcy — linki