nocny lot
nocny lot
Z wysokości widać lepiej cały ten zepsuty świat...
Zostawiam w dole ziemię, zniknął dawny, chłodny wiatr.
To tylko nocny lot.
Nocny lot nad miastem, gdzie światła toną w mgle,
Widzę z góry wszystko to, co kiedyś dręczyło mnie.
Z innej perspektywy patrzę i widzę całe tło,
Jak w moim życiu bywało i jak pokonałem zło.
Zostawiam za sobą błędy, które popełniłem sam,
Już nie boję się przeszłości – dziś nowe cele mam.
Kolejna noc bez snu, za oknem śpi już świat,
A ja tu w ciemności liczę błędy z dawnych lat.
Z perspektywy tych chwil patrzę na to chłodnym wzrokiem,
Każda dawna strata dziś wydaje się małym krokiem.
Nie ma już we mnie żalu, zniknął tamten dawny strach,
To, co kiedyś było, zniknęło w pięknych dniach.
Nocny lot nad miastem, gdzie światła toną w mgle,
Widzę z góry wszystko to, co kiedyś dręczyło mnie.
Z innej perspektywy patrzę i widzę całe tło,
Jak w moim życiu bywało i jak pokonałem zło.
Zostawiam za sobą błędy, które popełniłem sam,
Już nie boję się przeszłości – dziś nowe cele mam.
Mimo że wokół mnie trwa pasmo pięknych dni,
Czasem pod powiekami przeszłość na nowo drwi.
Wracają stare echa, chociaż minął tamten czas,
Choć stara, trudna przeszłość próbuje zgasić blask.
Lecz ja już dobrze wiem, jak walczyć z tym o świcie,
Przejmuję pełną kontrolę i na nowo piszę życie!
Nocny lot nad miastem, gdzie światła toną w mgle,
Widzę z góry wszystko to, co kiedyś dręczyło mnie.
Z innej perspektywy patrzę i widzę całe tło,
Jak w moim życiu bywało i jak pokonałem zło.
Zostawiam za sobą błędy, które popełniłem sam,
Już nie boję się przeszłości – dziś nowe cele mam.
Dopiero z tej wysokości widzę dokładnie ten plan,
Jak bardzo kiedyś błądziłem i jak zostawałem sam.
Lecz teraz z perspektywy chmur ulatuje dawny strach,
To, co trzymało w miejscu, zniknęło w zimnych mgłach.
To jest ten moment wolności, w którym odzyskuję ster,
Zamykam mroczny rozdział, bo znam już własny cel.
Mimo że wokół mnie trwa pasmo pięknych dni,
Czasem pod powiekami przeszłość na nowo drwi.
To jest ten moment wolności, w którym odzyskuję ster,
Zamykam mroczny rozdział, bo znam już własny cel.
Noc powoli się kończy, świtu nowego chcę,
Już czas jest lądować – życie jest na ziemi, dobrze to wiem!
Nocny lot nad miastem, gdzie światła toną w mgle,
Widzę z góry wszystko to, co kiedyś dręczyło mnie.
Z innej perspektywy patrzę i widzę całe tło,
Jak w moim życiu bywało i jak pokonałem zło.
Zostawiam za sobą błędy, które popełniłem sam,
Już nie boję się przeszłości – dziś nowe cele mam.
Przeszłość czasem zapuka, niech znika jej mrok,
Zamykam tamte drzwi, bezpieczny robię krok.
Świt rozświetla miasto, na ziemi czeka dom,
Choć wiało mocno w oczy, przetrwałem każdy sztorm.
Teraz patrzę przed siebie, z uśmiechem na te dni –
Dziś panem jestem ja, choć przeszłość utrudnia to mi.
Wszystkie utwory — linki
Wszyscy wykonawcy — linki